
11
wrzesień
Zwiedzaj z SKPT – Szczebrzeszyn
Dziś w ramach galerii #zwiedzajzskpt zabieramy Państwa do miasta, gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie: do Szczebrzeszyna
Wiele osób zatrzymuje się tu tylko po to, żeby zrobić sobie fotkę ze słynnym pomnikiem chrząszcza na rynku, po czym ucieka dalej. A szkoda, bo Szczebrzeszyn ma naprawdę wiele do zaoferowania. Zresztą wspomniany pomnik na szczebrzeszyńskim rynku nie jest jedynym upamiętnieniem chrząszcza Brzechwy. Mniej znany, a pierwszy i prawidłowo usytuowany w trzcinie, wykonany z pnia lipowego, stoi około 500 metrów od rynku, u podnóża Góry Zamkowej. Po drugiej stronie ulicy i rzeki Wieprz znajduje się XIX-wieczny młyn wybudowany z inicjatywy hrabiego Maurycego Zamoyskiego. W okresie międzywojennym był największym młynem w województwie lubelskim pod względem przemiału zboża, a nocą dostarczał energię elektryczną do oświetlania szczebrzeszyńskich ulic. Najstarszym zabytkiem Szczebrzeszyna jest dawna cerkiew unicka. Budynek pochodzi z 1560 roku, a został wybudowany na fundamentach wcześniejszej romańskiej świątyni. Po ustanowieniu unii brzeskiej (1596) cerkiew przejęli unici. Obecnie jest filią parafii prawosławnej św. Jerzego w Biłgoraju. We wnętrzu od 2010 roku można podziwiać fragmenty malowideł z XVI i XVII wieku, które przez wiele lat znajdowały się pod grubą warstwą tynku. Miasto zamieszkiwała też spora społeczność żydowska. Przed wojną stanowili połowę 8-tysięcznego Szczebrzeszyna. Pamiątką po nich jest odbudowana w latach 50-tych XVII-wieczna synagoga. Kolejną pozostałością po szczebrzeszyńskich Żydach jest cmentarz. Najstarsza zachowana macewa pochodzi z 1545 roku. W Szczebrzeszynie warto też zwiedzić przyklasztorny kościół św. Katarzyny z XVII wieku. Obok niego, w widocznych na zdjęciu, jasnoróżowych budynkach poklasztornych mieści się dzisiaj szpital. Nie wyjechalibyśmy ze Szczebrzeszyna z czystym sumieniem bez pokazania kościoła farnego. Kościół pw. Św. Mikołaja z 1620 roku zachował swój renesansowy charakter mimo kilku późniejszych przebudów, np. dodaniu w XIX wieku bocznych kaplic i potężnych szkarp, podtrzymujących konstrukcję. Wyjeżdżając ze Szczebrzeszyna w kierunku Zamościa natkniemy się na ciekawą kapliczkę, która rzekomo upamiętnia opuszczenie miasta przez ostatniego arianina. Widnieje na niej data 1655. Bracia polscy zostali wygnani z Rzeczpospolitej dekretem Sejmu trzy lata później.